Najważniejsze zmiany w ustawie pragmatycznej!



Oglądasz wersję archiwalną tematu "Najważniejsze zmiany w ustawie pragmatycznej!" z forum www.nfow.mil.pl/





Strona 1 z 21, 2


waldit - Wto 18 Wrz, 2007

W dniu 14.09.2007 r. Prezydent RP Lech Kaczyński podpisał "Ustawę z dnia 24.08.2007 r. o zmianie ustawy o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych oraz o zmianie niektórych innych ustaw", finalizując tym samym 2-letnie zabiegi o zmianę ustawy, czynione przez organy przedstawicielskie kadry zawodowej wszystkich szczebli. Przez cały czas funkcjonowania ustawy Konwent wskazywał na jej niedomagania, uprzedmiotowienie żołnierzy zawodowych i zabiegał o jej nowelę. O tym już jednak pisałem na forum: Zobacz więc do brzegu...
25.08.07 "Earpman" napisał:
A mógłbyś w imieniu Konwentu tu na NFoW pokusić się o taką całościową ocenę nowej Ustawy


Chcesz "Szanowny Earpmanie" to masz!
Po pierwsze, czekaliśmy do podpisania przez Prezydenta RP.
Po drugie, dość długa, niemniej i tak skondensowana informacja o najważniejszych zmianach w ustawie ( opracowana przez Konwent pod merytorycznym nadzorem jednego z animatorów noweli ustawy - Radcy Prawnego Konwentu Dziekanów) znajduje się na:stronie Konwentu.
Pozdrawiam
Waldit
P.S. Szanowny P_E, pozwoliłem sobie napisać w " Codziennej służbie" ze względu na wagę tematu.
W.T.


Stevie - Wto 18 Wrz, 2007

A ja pozwolę przytoczyć cały tekst umieszczony na stronie "Konwentu"

Informacja nt. zmian wprowadzonych w projekcie "Ustawy o zmianie ustawy o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych oraz o zmianie niektórych innych ustaw"

DEFENCE - Sro 19 Wrz, 2007

3. Zmiana okresu kadencji (od 1.5 roku do 3lat).


czyli już nie ma 5-6 lat ?

kaczanoga - Sro 19 Wrz, 2007

Nowela "wchodzi w życie z dniem 01.01.2008r., z wyjątkiem kilku punktów, które będą obowiązywać po 14 dniach od podpisania" - czyli od kiedy zaczną płacić za służby

Dżaba - Sro 19 Wrz, 2007

czyli już nie ma 5-6 lat ?



Dalej będą..... wyznaczanie na kolejną kadencję na tym samym stanowisku.... i np. na 2 lata - a później na 3 lata...

Meridan - Sro 19 Wrz, 2007

Służby w JW juz na Październik podzielone ,niektórzy wzieli wiecej niż zawsze , ale różnie liczą za słuzby . To ile będą płacić za te służby bo mamy 19.09.2007 r a ludziska dalej nie wiedzą za ile
thikim - Sro 19 Wrz, 2007

18. Żołnierzowi zawodowemu „generalnie” nie wolno podejmować pracy zarobkowej i prowadzić działalności gospodarczej, rozszerzono katalog zakazów dotyczących pracy obok służby:


Czego nie napiszą to i tak łatwo zawsze skrytykować. Czyli będąc w wojsku, umiejąc robić coś więcej, jestem w zasadzie skazany na "szarą strefę". Właściwie każdy umiejący coś robić więcej niż tylko "żołnierkę' jest na to skazany. Mogę tylko patrzeć jak sąsiedzi się dorabiają i jęczeć, "nie bijcie jestem żołnierzem zawodowym".
Kiedyś był artykuł w PZ w podniosłym tonie jak to dwóch młodych oficerów mając problemy finansowe najęło się do wyrzucania węgla. Ciekawe czy mieli pozwolenie na pracę zarobkową poza wojskiem? Rzeczywiście było się czym pochwalić, że państwo nie daje na godne życie i nie pozwala dorobić nawet.
PS. Za służby chodzą słuchy że ma być 42(50 zł).
Pzdr

quest71 - Sro 19 Wrz, 2007

20. Nowa fakultatywna możliwość zwolnienia ze stanowiska służbowego w art. 45 ust 2,
2) wszczęcia postępowania w sprawie pozbawienia żołnierza zawodowego poświadczenia bezpieczeństwa o klauzuli wymaganej na tym stanowisku.


Trąci mi tu Ziobrą. Nie ważne czy winny, oskarżony i won. A co z domniemaniem niewinności przed prawomocnym wyrokiem?

Jankes - Sro 19 Wrz, 2007

Ø ocena niedostateczna w dwóch kolejnych latach lub nie przystąpienie do sprawdzianu – obligatoryjne zwolnienie ze służby wojskowej,



Czy te oceny niedostateczne będą się dopiero liczyć od przyszłego roku

Robert Liberadzki - Sro 19 Wrz, 2007

2. Wprowadzenie instytucji gestora korpusu osobowego odpowiedzialnego za kształtowanie przebiegu służby żołnierzy zawodowych.

3. Zmiana okresu kadencji (od 1.5 roku do 3lat).



Błąd!!!! Korupcja, koligacje , nepotyzm.

rbs2360 - Sro 19 Wrz, 2007

16. Zmiana reguł czasu służby. Przy pozostawieniu dotychczasowej – granicy wymiaru 40 godzin służby tygodniowo dodano górną granicę w wymiarze 48 godzin tygodniowo. Wyłączono natomiast dodatkowo z normy tygodniowej czas pełnienia służb dyżurnych (wszystkich). W procedowaniu jest Rozporządzenie wprowadzające odpłatność za ich pełnienie.

Czyli jedna weekendówa w misiącu + jedna normalna za friko ? Czy może źle to interpretuje. Może ma też ktoś informacje ile bedą płacić bo jak 20 zł za służbe to zaj.... (20zł za 8h jak w tygodniu to nasz praca będzie oceniana 2,5 zł / 1h, a jak w weekend to aż 83gr/1h). To mi się wydaje ze w cywilu za 3zł to każdy nas weźmie z otwartymi rękoma

powinna być 1/30 pensji za kaze 8h ponadwymiarowych... a jak nie to zwolnionko

Stevie - Sro 19 Wrz, 2007

rbs2360,
z moich informacji wynika, że KAŻDA służba (nieetatowa) będzie płatana w wys. 50 zł. Termin wprowadzenia (na 99%) od 1 października.

piotrek1979 - Sro 19 Wrz, 2007

U mnie w JW czytano na spotkaniu z całym stanem osobowym propozycje że oficer za służbę w weekend dostanie ok 150zł, podoficer za tą samą 100. Za służbę w tygodniu oficer dostanie 90zł, a podoficer 60zł. Jak zawsze równi i równiejśi .
Stevie - Sro 19 Wrz, 2007

piotrek1979,
Pisałem już wcześniej, że były takie plany. Ostatecznie każdy dostanie jednakową stawkę czyli 50 zł brutto.

Rewizor - Sro 19 Wrz, 2007

Za służbę w tygodniu oficer dostanie 90zł, a podoficer 60zł. Jak zawsze równi i równiejśi .


Nie powiedział bym. Inne są obowiązki i odpowiedzialność Oficera Dyżurnego, inne dyżurnego biura przepustek, inne dyżurnego stołówki.
Sprawiedliwie, to nie znaczy równo, zapamiętaj to sobie.
Pozdrawiam R

Tomasz Lisowski - Sro 19 Wrz, 2007

Rewizor. Było napisane, że za tą samą służbę jeden dostanie tyle a drugi inaczej. W mojej jednostce służbę Oficera Dyżurnego JW pełnią oficerowie i podoficerowie. Wyobrażasz sobie, że ppor. Kowalski weźmie za te same obowiązki więcej od st.chor. Nowaka (nazwiska dla przykładu wymyslone)? Bzdura.
Stevie - Sro 19 Wrz, 2007

Pp co ta dyskusja, jeżeli wszyscy dostaną jednakowo

ardent - Sro 19 Wrz, 2007

Popieram Twój komentarz Stevie. Nie ma znaczenia czy to jest służba pełniona przez oficera, czy podoficera. Przecież zakres obowiązków służby dyżurnej określają nasi przełożeni, którzy winni stosować zapisy regulaminowe. To, że czasami podoficer dyżurny ma dużo więcej do zrobienia niż oficer zależy wyłącznie od nich.
copy - Sro 19 Wrz, 2007


obi - Czw 20 Wrz, 2007

Z tego co przecztałem służby nie będą się wliczać w 40 godzinny tydzień pracy tylko bedą ponadnormatywnym czasem pracy i za to nam zapłacą około 40 zł , w cywilu zwie się to nadgodzinami i są one o 50 lub 100% większe od normalnej stawki godzinowej nie będe wyliczał ile to wyniesie u nas , rozumiem iż te rozwiązanie ma zachęcić ludzi do służby w WP oraz powstrzymać odpływ kadry
Tomasz Lisowski - Czw 20 Wrz, 2007

I to mnie zachęca do pozostania w ... stanie wypowiedzenia. Porażka! Porażka.
dziamdziak - Czw 20 Wrz, 2007

Przepraszam, ale na co liczyliście? Nowelizacje pragmatyki jak i same menadry pragmatyki dotyczą tylko nas i posłowie mają je....W praktyce nieudaczny zespół mundurowych oderwanych od rzeczywistości (juz dawno) skrobie propozycję zmian, te klepie rząd jako swoje przedłożenie i po parlamencie, gdzie mało kogo to obchodzi i mało kto rozumie ta ustawę (bo dotyczy tylko nas), klepie senat a potem Zwierzchnik SZ. Nikogo tak naprawdę nie obchodzi los jakichś tam ludzików. Waznicy pilnują swoich spraw, a nawet jak umkna one ich uwadze to...nie przestrzegają w tym zakresie ustawy, czego nie raz bylismy świadkami. Albo się godzisz na bycie w tym.....s...., albo pozostaje ci wypowiedzenie, z którego ku uciesze betonu korzyta przede wszystkim wojskowa młodzież. A dalej tym samym moga oni po 35 lat i więcej trwać....manipulując kolejnymi MON, co to tyle o wojsku wiedzą,ze jest fajne na defiladzie.
quest71 - Czw 20 Wrz, 2007

Nowelizacja, szczególnie w zagadnieniach czasu pracy jest troszkę nie zgodna z kodeksem pracy. Czyżbyśmy wracali do starego? To może tak w zamian przywrócić darmowe leczenie dla kadry i rodzin?
Jankes - Czw 20 Wrz, 2007

Panie Jankes !!! Cytuj dokładniej bo potem wychodzą z tego bzdury.


Mój błąd drobna korekcja tekstu uczyniła go niezrozumiałym

Panowie dajcie już spokój z gdybaniem o służbach - (ile.dla kogo ,dlaczego tak ) - pożyjemy zobaczymy a i tak już nic nie zmienimy

waldit - Czw 20 Wrz, 2007

"Jankes napisał ( zapytał)?
Czy te oceny niedostateczne będą się dopiero liczyć od przyszłego roku


Tak, ten punkt ustawy wchodzi w zycie z dniem 01.01.2008r.
A nie można było dopisać - [b]umożliwienie podoficerom (bez ograniczeń wiekowych) lub do 40 roku życia przejścia do korpusu oficerów


Konwent proponował Sejmowej Komisji ON poprawkę całkowicie eliminującą zapisy o granicach wieku ( nie ma takiego wymogu podczas przyjmowania na roczny kurs oficerski). Posłowie przyjęli ten zapis w stosunku do szeregowych zawodowych (pierwotnie było 30 lat), niestety głosami 8 do 8 nie przyjęli w stosunku do podoficerów.
O opiniowaniu
Czy to oznacza , że wszelkie wyróżnienia i medale będą przyznawane po zakończeniu tejże kadencji


Chodzi o to, że rezygnuje się z przeprowadzania opiniowania specjalnego, uznając, że jedyną opinią o żołnierzu zawodowym jest jednolita opinia służbowa. Oczywiście medale i odznaczenia sa przyznawane na podstawie stosownych "Wniosków..." , a nie na podstawie opinii służbowej i nie trzeba będzie czekać do końca kadencji'
Może Mi ktoś wytłumaczyć co oznacza sformułowanie "generalnie" - czy jest to zawarte w podpunkcie , zależy od dowódcy , czy może jest lista zawodów w których pracy żołnierz zawodowy nie może się podejmować

.
W myśl ustawy: żołnierzowi nie wolno podejmować pracy zarobkowej, chyba że zezwoli mu na to dowódca, który:.
....może zezwolić żołnierzowi na wykonywanie pracy zarobkowej lub prowadzenie działalności gospodarczej, jeżeli:
- nie koliduje to z wykonywaniem zadań służbowych;
- wpływa na podwyższenie jego kwalifikacji;
- nie narusza prestiżu żołnierza zawodowego;
- prowadzona działalność gospodarcza lub działalność podmiotu, u którego będzie świadczona praca, nie dotyczy wyrobów, o których mowa w przepisach w sprawie klasyfikacji wyrobów obronnych oraz towarów i usług, przeznaczonych na zamówienie jednostek organizacyjnych resortu obrony narodowej

. Na ostatnie pytanie odpowiem tak: Powiadomić bezpośredniego przełożonego możesz także sposobem a i b. (wówczas nie ponosisz kosztów rozmowy telefonicznej lub znaczka pocztowego). Wybór należy do Ciebie ! A tak na serio, są to normy funkcjonujące od dawien dawna w każdym środowisku ( szkolnym, pracowniczym, w innych służbach mundurowych).
Pozdrawiam
Waldit

copy - Czw 20 Wrz, 2007

2. Jeżeli przemawiają za tym potrzeby Sił Zbrojnych, na stopień wojskowy podporucznika (podporucznika marynarki) może być mianowany, po odbyciu szkolenia wojskowego i zdaniu egzaminu na oficera, podoficer zawodowy pełniący służbę na podstawie kontraktu na pełnienie służby stałej....



Czy ktoś może mi wytłumaczyć o co chodzi w tym zapisie a konkretnie o sformułowanie: "szkolenie wojskowe". Ja to rozumiem tak, że już nie tylko poprzez SO ale również poprzez szkolenie wojskowe jest możliwość przejścia do korpusu oficerskiego. Skoro szkolenie to bez egzaminów wstępnych tak, jak odbywają się jakiekolwiek szkolenia wojskowe. Ile zatem miałoby trwać takie szkolenie???
Jeśli jestem w błędzie to proszę o nakierowanie mnie na właściwe tory.

gajowiec - Czw 20 Wrz, 2007

Czy zmiana okresu kadencji wchodzi od 01.01.08 czy za 14 dni
Jasio - Czw 20 Wrz, 2007

a no o to chodzi, że jeśli w przypadku służby zdrowia- fakty z życia- pielęgniarka z tytułem magistra kilka razy była na misji to w przypadku wakatu i " potrzeb sił zbrojnych " mianuje się po przeszkoleniu w odpowiednim " wojskowym " ośrodku taką panią na stopień podporucznika...

Earpman - Czw 20 Wrz, 2007

Chcesz "Szanowny Earpmanie" to masz



Wielkie dzięki
Ze swojej strony obiecuję uczynic żeby informacje te dotarły do jak najszerszego grona znanej mi kadry ,która często swoją wiedzę na tak ważne tematy bardziej czerpie z "plotek"niż sprawdzonych źródeł.

Stevie - Czw 20 Wrz, 2007

Earpman,
wystarczy jak skierujesz kolegów na NFoW lub stronę Konwentu.

Earpman - Czw 20 Wrz, 2007

Tak też zrobię
neo - Czw 20 Wrz, 2007

Znowu kupa np. pełnienie służby na niższym stanowisku za własna zgodą i znowu będzie można kogoś spuścić niżej i zrobić lukę dla plecaka. Płatne służby ? BAJKI i DUDY SMALONE niech ktoś pokaże lub wskaże namiar na odpowiedni projekt w sprawie płacenia za służby życzę powodzenia, słowa bez pokrycia.
COPPERFIELD - Czw 20 Wrz, 2007

Znowu kupa np. pełnienie służby na niższym stanowisku za własna zgodą i znowu będzie można kogoś spuścić niżej i zrobić lukę dla plecaka. Płatne służby ? BAJKI i DUDY SMALONE niech ktoś pokaże lub wskaże namiar na odpowiedni projekt w sprawie płacenia za służby życzę powodzenia, słowa bez pokrycia.



No kurcze szkoda, że jest tak mało etatów generalskich miałbyś szansę. Czytam i się dziwię do tej pory źle, teraz jeszcze gorzej, o co właściwie chodzi?

focus - Czw 20 Wrz, 2007

Znowu kupa np. pełnienie służby na niższym stanowisku za własna zgodą i znowu będzie można kogoś spuścić niżej i zrobić lukę dla plecaka.



Hm,

,, Jak nie kijem, to pałą'', znowu źle

Przemyśl swoją wypowiedź w kontekście /imieniu/ - kadry / żołnierzy/ posiadających 13-14 lat wysługi, a ich jednostka /etaty/ zostały zlikwidowane, a brak jest możliwości wyznaczenia ich na równorzędne lub wyższe stanowisko służbowe.

Wybacz, ale oczekuję większej Twojej osobistej wyobraźni w tym zakresie, szczególnie w czasie, gdy w/w zapis może ,,uratować’’ wielu cenionych i doświadczonych podoficerów.

rbs2360 - Czw 20 Wrz, 2007

Panowie za służby powinni być płatne w zależności od obowiązków, czyli najwięcej powinien dostawać oficer JW. I nie ma dyskusji. No dowódca PA całą nos śpi i żadnej odpowiedzialności nie obrażając nikomu. Ale wszędzie pieniążki są płacone za to co kto zrobiu i za co odpowiada. Oficer ma na swoim stanie min dokumenty zastrzeżone i wszystkie podległe służby. Jak ktoś na służbie się nie wykaże i poważną rzecz mu umknie to będzie odpowiadał bezpośrednio winny no i oczywiście oficer z racji nadzoru.

Na pewno to nie wszystkim się spodoba ale niektórzy wolą PIS, a niektórzy PO które ma w planach wprowadzenie emerytur pomostowych i ja tego też nie rozumiem

quest71 - Czw 20 Wrz, 2007

No dowódca PA całą nos śpi i żadnej odpowiedzialności

Nie zawsze i nie w każdej jednostce. Vide: 17 WBZ "filia" w Wędrzynie latem. Jest poza tym wiele wypadków gdzie pododdział alarmowy wykorzystywany jest nocą do wzmocnienia ochrony koszar. A odpowiedzialność? Na każdej służbie się za coś odpowiada. Dyżurny parku często odpowiada za więcej rzeczy niż OD jednostki.

Stanley37 - Czw 20 Wrz, 2007

Kwota 50zł jest normalnie oszałamiające. Jak to mówią "zwala z nóg". Już widzę te "tłumy" chętnych oczekujące za bramami jednostek, gotowe za tak "wielki" dodatek do pracy w armi.
gadzior - Czw 20 Wrz, 2007

Już myślałem, że zamiast 3 służb będe miał może 1 ale przy tej stawce i po odebraniu wolnych to mi raczej nie grozi.
Visitor - Czw 20 Wrz, 2007

Temat służb był już wałkowany, każdy ma swoje zdanie w temacie i każdy uważa że pełni najbardziej odpowiedzialną służbę tak więc dyskusja prowadzi do nikąd.

dziamdziak - Pią 21 Wrz, 2007

Powiem uczciwie,że jestem zaskakuje mnie ta wiara w to,że jak coś będzie zapisane bądż nie zapisane w ustawie, to spowoduje okreslone zgodne z ta ustawą postepowanie.
Głównym problemem jest fakt,ze ustawa nie przewiduje zadnych sankcji za jej nie przstrzeganie. Wiekszośc ustaw zawiera zapis o skutkach prawnych nie przestzregania jej, w tym przypadku nie tylko zapisu takiego nie ma, ale i część spraw np. kadrowych wogóle nie podlega kontroli sądowej. Jakie są efekty- fala wyznaczeń bez sensu i awanase w ślad za tym wg uznania. Pytanie co ze skutkami odwołania od decyzji kadrowej itd. W sumie zmiany w ustawie sa kosmety6czne, nie dotykają spraw poważnych, lecz drobnych nie mających znaczenia dla wierchuszki tylko tyraczy. Pytanie jak egzekwować te korzystne zmiany od przełożonych, przeciez i tak od lat robią co chcą i czy nagle przestaną?
Warto popatrzeć na całość naszej - wojskowych sytuacji prawnej i zapytać czy aby wsyscy są wobec prawa równi, czy też są równiejsi? W praktyce nie ma się co łudzić, każde niezgodne z parwem działanie będzie zaklepane, zatuszowane, tak jak trwa to od lat.

quest71 - Pią 21 Wrz, 2007

Szanowny quest71 przypomnij mi, komu podlega dyżurny parku i kto się będzie również tłumaczył kiedy ten do ciała ???

Z doświadczenie wiem, że nikt więcej. Za każde zdarzenie na terenie PST i całego kraju w trakcie eksploatacji pojazdów jest "ścigany" tylko dyżurny PST, a nigdy OD jednostki.

Grzegorz33 - Pią 21 Wrz, 2007

12. Umożliwienie podoficerom przejścia do korpusu oficerów zawodowych:

Ø podoficer służby stałej ( poniżej 35 lat) z tytułem zawodowym magistra
i bdb. opinią służbową, po odbyciu przeszkolenia i zdaniu egzaminu na oficera.



Mydłem Go, mydłem. Dobijmy Go mydłem - King Size

17. Realna możliwość zatrudniania żołnierzy w rezerwie na stanowiskach związanych z obronnością.



Realna możliwość - kupa

Thorgall - Pią 21 Wrz, 2007

Lipa, lipa... jak zwykle przed wyborami tworzy się coś co nie będzie trzymać się sensu i logiki! Zmiany i zmiany, ja już podjąłem decyzję o odejściu z MON i będę miał spokojną głowę o to czy czegoś znowu za pół roku nie zmienią kosztem czegoś, płatne służby są tego przykładem! I tak pozostanie do następnych wyborów! Fala odchodzącej kadry zawodowej wskazuje doskonale na to że rządzący nie potrafią lub nie chcą, stworzyć lepszych warunków pracy (finansowanie jej) w cywilu już do takich wniosków dawno doszli i dobrze, bo ileż można było pracować za Kuroniowskie płace!? Cywilny rynek pracy chłonie kadrę zawodową jak ciepłe bułeczki przedstawiając znakomite oferty! A tu tworzy się gniot, który raczej nie powstrzyma tego procederu i kadra dalej odchodzić będzie! Politycy nie chcą dać zarobić w wojsku więcej, więc kombinuje jak może, mydląc oczy! Moje nie zostały zmącone niczym i wszystko widzę prawidłowo dlatego odchodzę! Szczerze współczuję jedynie optymistom i idealistom, którzy w MON-ie widzę swoją przyszłość i liczą, że będzie dobrze! Pozdrawiam!
komputerek - Pią 21 Wrz, 2007

Jeśli można, to chciałbym odpowiedziec modowi "focusowi". Otóż prosze pana, żaden to argument z pańskiej strony w kwestii tych niby rewelacji w poprawce ustawy pragmwtycznej. Dobrą, sprawiedliwą wiadomością dla podoficera mającego 13-14 lat wysługi, byłby zapis... że w takim przypadku jak likwidacja jednostek (etatów), oraz braku możliwości wyznaczenia na równożędne i wyższe stanowisko, podoficera przesuwa się do Rezerwy Kadrowej, do czas osiągnięcia przez niego częstkowej emerytury, czyli na 2 lata. Dopiero po tym terminie, taki zapis jak w obecnej ustawie powinien zadziałać... Prosze tylko tym biednym podoficerom nie wmówić, że nie wystarczyło by miejsc w tej rezerwie.

Troszeczkę poprawiłem, ale tylko troszeczkę.

neo - Pią 21 Wrz, 2007

Wybacz, ale oczekuję większej Twojej osobistej wyobraźni w tym zakresie, szczególnie w czasie, gdy w/w zapis może ,,uratować’’ wielu cenionych i doświadczonych podoficerów.


Żartujesz chyba jeśli ktoś jest ceniony i doświadczony to od czego go ratować. Dziwne w nagrodę na niższe stanowisko, "ale jaja" powiedział listonosz Edzio. Powiedz jeszcze dlaczego 1 lipca 2004 tych cenionych i doświadczonych podoficerów posadzono na eteatch kaprali czy plutonowych a plecaki do góry na chorążych a co tam.

damek32 - Pią 21 Wrz, 2007

Dlatego niebawem zostaną w armi sami oficerowie. Acha co z piramidą gdzie podstawą mieli być podoficerowie...???
Obecnie na 1 pdf przypada 1,6 oficera. Winszuje...

Tomasz Lisowski - Pią 21 Wrz, 2007

niebawem zostaną w armi sami oficerowie

Nie zgadzam się z tym. Jestem oficerem, zarabiam ok. 3 tyś. i zwalniam się po 15 latach. Pieniądze to nie wszystko, ale o tym pisałem w innym miejscu.

kizik1973 - Pią 21 Wrz, 2007

I tu się z Szanownym TYMFOX-em całkowicie zgadzam nie jeden z nas został by w wojsku jeżeli atmosfera w naszych jednostkach poprawiła by sie.
Czytelne reguły wyróżniania , awansowania , pewności pracy , normalne rozkazy , stawianie zadań na miare możliwości, właściwe zabezpieczenie procesu szkolenia ,właściwe zabezpieczenie w środki i siły przy stawianiu zadań do realizacji. Czy my żołnierze wymagamy tak Dużo , my tylko oczekujemy choć odrobiny normalności, a nie ciągłego kopania w dddddddd, gdy jeden pracuje na kilku etatach, wali po kilka bądż kilkanaście służb w miesiącu i jest jeszcze karany za niewłaściwe wykonanie jakiegoś rozkazu.
Może skończymy ze stawianiem zadań bez zabezpieczenia środków do jego realizacji,skończmy z wiecznymi odprawami które ciągną się godzinami a nic ciekawego i nowego nie wnoszą a zabierają cenny czas.Skończmy z przeświadczeniem że najwyższą formą zaufania jest kontrola,ujednolićmy przepisy aby jeden nie wykluczał drugiego.Do cholllllllllll jeśli wyznaczyliśmy ludzi na dane stanowiska to dajmy Im pracować , zabezpieczając Im środki do realizacji postawionych zadań, do chollllllllll Zaufajmy Tym Ludziom nie kontrolujmy Ich non stop.Przestańmy czepiać się głupot typu trawa na chodniku , nie pokoszona trawa na rejonach przecież nie zatrudniliśmy kapitana na etacie ogrodnika.Jeżeli nie zmieni się podejście do ludzi to nie pomogą pieniądze ,ludzie będą uciekać woląc zarobić mniej ale w normalnej pracy gdzie będą się czuli doceniani , szanowani

Jankes - Pią 21 Wrz, 2007

kizik1973 ująłeś wszystko w "ramy" - szkoda ,że większość z tych propozycji to marzenia "ściętej głowy"
Tomasz Lisowski - Pią 21 Wrz, 2007

No to złóżmy wszyscy wypowiedzenia na podobieństwo lekarzy i niech nas zatrzymają. Będą musieli coś zrobić. Strajkować nie możemy, ale wypowiedzenie napisać każdy może.
the naturat - Pią 21 Wrz, 2007

Ciekawe czy marszałek Dorn weźmie nas "w kamasze" Ja nie chcę do wojska
robson36 - Sob 22 Wrz, 2007

kizik 1973 popieram w 100% ale chyba nierealne skoro obraża nas się nawet w przypadku służb. (50 zł / 24 = 2,08 zł/h) Bardzo proszę o podanie przykładu pracy za taką stawkę, bo jakoś nie mogłem znaleźc.
thikim - Sob 22 Wrz, 2007

Z tymi służbami to do końca się zgodzić nie mogę że to 2,5 zł/godz. Wiem że taka interpretacja, że dają nam śmieszne pieniądze jest dla nas oczywista, ale nie do końca obiektywna.
Z tych 24 godzin - 8 to albo godziny pracy w JW albo dzień wolny(za weekend), po służbie mamy bezpośrednio kolejne 8 godzin wolnych albo dzień wolny(za weekend). Zatem 16 godzin z tych 24 jest rozliczane jako dzień wolny lub dzień pracy.
Zostaje za 8 godzin 50 zł=6,25 zł/godz.

quest71 - Sob 22 Wrz, 2007

thikim, Czas służ będzie wyłączony z 40 godzinnego tygodnia pracy. O wolnym za służbę więc zapomnij.
A tak poza tym: 6,25 za godzinę to jest jak najbardziej godziwa stawka. Pod warunkiem, że jest w funtach brytyjskich.

robson36 - Sob 22 Wrz, 2007

thikim o jakim Ty wolnym piszesz za płatne słuzby nie będzie żadnego wolnego. Ustawa zabrania nam prowadzenia działalności gospodarczej oraz pracy dodatkowej więc MON daje nam mozliwośc dorobienia za ww. stawkę. (+ tzw wiht i opierunek) Szkoda, że nie mamy możiwości wyboru, bo chyba bym zrezygnował z tej oferty.
kizik1973 - Sob 22 Wrz, 2007

Może się myle ale jesli dobrze czytałem to wolne należało by się za służby wekendowe a z tym wolnym po służbie to cudo u nas w jednostce służby przyjmuje się o godz15.00 a zdaje po przyjściu zmienników z odprawy tj . coś ok .16.00 w warty jeszcze póżniej. Instruktaże są odpowiednio wcześniej w tym samym dniu .
thikim - Sob 22 Wrz, 2007

Odpowiadam zatem:
jako że pełnie trochę tych służb to jestem tematem zainteresowany i o płaceniu 50 zł słyszałem nieco wcześniej niż na forum się pojawiły jakiekolwiek wypowiedzi.

Na ile wiem sytuacja wygląda następująco:
-za służby w piątek i niedzielę- 1 dzień wolny
-za służby w sobotę -2 dni wolne
-za służby w inne dni tygodnia, jako że to dzień pracujący, wolne tylko w dniu po służbie.
Rozpatrzmy prosty przypadek:
Służba w środę:
spędzam 24 godziny w pracy, gdybym nie miał służby, to ile bym spędził? 16 godzin(środa + czwartek). Zatem służba dodaje jedynie 8 godzin do czasu pracy. I za te 8 godzin jest te 50 zł.
Tak jak za pozostałe 16 godzin jest to co zwiemy pensją(bo i tak byśmy je spędzili w pracy).

Natomiast zgadzam się, że 6,25 za godzinę to dość mało. Niemniej, tak już kiedyś było, potem była masa dni wolnych(co mi się akurat podobało), niemniej dla wojska było to złe, dla ludzi też nie było przyjemnie mieć 5 dni w miesiącu na zrobienie wszystkiego czego etat wymaga.

kizik1973 - Sob 22 Wrz, 2007

I tu mi wytłumaczyłeś dzięki. Tylko zauważ że służba tylko na papierku trwa 24 godz. , a te 50 zł . to kwota brutto.
thikim - Sob 22 Wrz, 2007

Owszem, przyznaję, czas służby to przeważnie 25-26 godzin. Też mi się to nie podoba. Natomiast co do wyłączenia czasu służby z 40 godzinnego tygodnia pracy, to do interpretacji i przepisów dotyczących tego jeszcze daleka droga. Jeśliby zrobili tak jak niektórzy piszą powyżej, czyli absolutnie brak wolnych dni(w co nie wierzę) to byłoby to samobójstwo dla MON.
Pamiętam jak wprowadzano wolne dni, wtedy różnie w różnych jednostkach było to interpretowane. Sam MON nie wiedział chyba nawet ile dni za jaki dzień zgodnie z ustawą się należało, tak mętnie to napisano. Zresztą i dzisiaj czytając forum można zauważyć że w niektórych jednostkach marzą o większych pieniądzach za służby.
Błąd MON-u moim zdaniem, jak się nad czymś pracuje, coś zamierza wdrożyć, to ma swoje strony i powinien tam zamieścić konkretną informację o tym co i jak. Nowelizacja podpisana 14 września, a dostępne jest jedynie jej omówienie. To świadczy o podejściu do ludzi(przedmiotowe). Może niektórym powstawanie plotek jest na rękę??

kizik1973 - Sob 22 Wrz, 2007

Szanowny kolego thukim a ja myślę że taka niejasności przepisów zamieszanie w ich interpretacji jest na ręke naszym dowódcom
wojtek - Sob 22 Wrz, 2007

Jakie 25-26 godzin?Jak liczyłem ostatnio to wychodzi grubo powyżej 30 godzin. A idzie to tak- początek pracy 7.30, dalej instruktaż 9.00.Odprawa godzina 12.30. Przyjmowanie służby-różnie w zależności od długości odprawy czyli jak dobrze pójdzie to godzina 14.00 nieraz później. Razem wychodzi -30 godzin z wachnieciem +/-.
Teraz policzcie ile wychodzi stawka na godzinę.
thikim, zgadzam się z Tobą -przejrzystość przepisów to podstawa, jak i takie ich pisanie aby nikt nie mógł ich dowolnie interpretować.

Kryniu - Sob 22 Wrz, 2007

Dlatego też, moim zdaniem najlepszą godziną na przyjmowanie służby jest 8 rano-jak zwykle przychodzisz do pracy,masz troche czasu na przygotowanie i od rana pełnisz służbę , następnego ranka zdajesz pukawkę i cały dzień dla Ciebie . Wiadomo,że w sumie wychodzi ok 27 h-tak jest u nas ,ale myślę ,że taki system jest optymalny.
Prawie emeryt - Sob 22 Wrz, 2007

najlepszą godziną na przyjmowanie służby jest 8 rano



W MW tak jest od ,,zawsze" a i w części wojsk lądowych coraz częściej.
Zależy to tylko od dowódcy

Jankes - Sob 22 Wrz, 2007



Na ile wiem sytuacja wygląda następująco:
-za służby w piątek i niedzielę- 1 dzień wolny
-za służby w sobotę -2 dni wolne
-za służby w inne dni tygodnia, jako że to dzień pracujący, wolne tylko w dniu po służbie.



To chyba idzie inaczej :
piątek/sobota - 1 dzień
sobota/niedziela - 2 dni
niedziela/poniedziałek - 1 dzień

W tygodniu tylko kasa za służbę i jeżeli ktoś zdaje służbę rano dzień wolny .

Prawie emeryt w większości jednostek jest to 09.00

Stevie - Sob 22 Wrz, 2007

U mnie od dawna (Of. dyż., Pomocnik, PKT, Dyż. BP, etc):
- instruktaż - 7.40
- służba - 8.00

Inaczej mają tylko Dowódcy wart (względy szkoleniowe) - 15.00 (instruktaże od 11.00). Być może już niedługo te obowiązki przejmie SUFO i będzie z głowy.

wojtek - Sob 22 Wrz, 2007

Stevie, to teraz sobie policz ile w pracy jest dowódca warty. Zwłaszcza że zaczyna pracę o 7.30.
bolec71 - Sob 22 Wrz, 2007

W MW tak jest od ,,zawsze"



9.FOW w latach 1996-1998 - służby 1500 - 1500

Prawie emeryt - Sob 22 Wrz, 2007


Na okrętach Nie wieeerzę

O części okrętowej MW mówiłem.

bolec71 - Sob 22 Wrz, 2007

Na okrętach i w dywizjonach to jak pamiętam był pomysł Prudziennicy i Patza, 0800-0800 - ODO 9.FOW
Prawie emeryt - Sob 22 Wrz, 2007


To niezły... mieliście w tym archeo.

Ale jak to mawiam: P_E do brzegu ®

Famer - Sob 22 Wrz, 2007

A czy może przypadkiem istniała będzie możliwość wyboru pomiędzy pieniędzmi a wolnym za służbę? Czy pozostanie mi tylko oszałamiająca kwota 50 zł. za 24 godz. nadzoru nad całą jednostką?
thikim - Sob 22 Wrz, 2007

O tym żeby była możliwość deklaracji kto woli wolne kto pieniądze też już myślałem, ale cóż ja mogę poza myśleniem (teraz za późno)
Pisząc powyższe o wolnym i czasie służby miałem na myśli służbę tak przyjmowaną jak u mnie w JW czyli o godzinie 8. Wtedy wychodzi 25-26 godzin.
Jeśli ktoś przyjmując służbę o 15, musi przyjść do pracy o 7.30 jak wyżej pisał ktoś, to jest to nic innego jak wyzysk. Normalną rzeczą jest przyjmować służbę o 8 rano. I tylko gdy są uzasadnione powody powinna być inna pora, a instruktaż dopasowany do pory obejmowania służby. Tak by wskazywał rozsądek. Życzę powodzenia w egzekwowaniu własnych praw
Nawiasem mówiąc wydaje mi się że znaczenie tego co napisałem jest równoznaczne lub miało przynajmniej być z tym co Jankes napisałeś. Przykładowo: służba w sobotę 24 godzinna rozpoczęta siłą rzeczy jest pełniona i w niedzielę .

neo - Nie 23 Wrz, 2007

Piszę jeszcze raz skończcie się domyślać, NIE BĘDZIE ŻADNEJ KASY ZA SŁUŻBY, nie wierzycie spytajcie kogoś z Konwentu Dziekanów a jak będzie kręcił to spytajcie czy w opracowaniu jest rozporządzenie w tej sprawie.
Stevie - Nie 23 Wrz, 2007

NIE BĘDZIE ŻADNEJ KASY ZA SŁUŻBY


I tu się mylisz, a okaże się to już niebawem (jak sadzę w przyszłym tygodniu).

Henryk Kwinto - Nie 23 Wrz, 2007

Widzę, że NEO to chyba jeden z tych, o których pisze Robin w TYM TEMACIE

Grzegorz33 - Nie 23 Wrz, 2007

waldit napisał:

Konwent proponował Sejmowej Komisji ON poprawkę całkowicie eliminującą zapisy o granicach wieku ( nie ma takiego wymogu podczas przyjmowania na roczny kurs oficerski). Posłowie przyjęli ten zapis w stosunku do szeregowych zawodowych (pierwotnie było 30 lat), niestety głosami 8 do 8 nie przyjęli w stosunku do podoficerów.



Jeżeli można wiedzieć, to kto zaproponował w pierwotnej wersji nowelizacji granicę 35 lat dla podoficerów w przypadku ubiegania się o przejście do korpusu oficerów? Posłowie głosowali projekt, który ktoś zgłosił (wymyślił).

A może mamy do czynienia z następnymi "życzliwymi" żołnierzami zawodowymi, którzy mają wpływ na tworzenie aktów prawnych dotyczących żołnierzy.

Nie wydaje mi się, aby ograniczenie wiekowe dla podoficerów wypłynęło od samych posłów. Jeżeli projekt od samego początku byłby bez tych ograniczeń myślę, że nie byłoby problemu.

Co Konwent na to? A może jestem w błędzie?

quest71 - Nie 23 Wrz, 2007

Wygląda na to, że starsi wiekiem oficerowie boją się konkurencji podoficerów. A może to tylko zwykła ludzka zawiść? Jakie mogą być inne powody takiego postępowania? Może pomysłodawca ustanowienia górnej granicy wieku dla podoficera chcącego zostać oficerem, poda chociaż pretekst takiego postępowania?
atram6412 - Nie 23 Wrz, 2007

Podejrzewam że, pomysłodawcy przewidzieli co by się działo. Otóż 90% podoficerów , którzy w czasie np. 20 lat służby uzyskali po drodze wyższe wykształcenie przechodzili by na etaty oficerskie tylko po to, żeby odejść z wyższego U na emeryturę. Bo chyba nie powiecie że sierżant czy chorąży z 20 letnim stażem (czyli ok 40-tki) zostanie podporucznikiem po to żeby biegać w polu z żołnierzami. Ja jestem pdf i bym tak nie zrobił.
Zamysł ustawy jest inny, żeby zrobić furtkę dla najzdolniejszych pdf którzy po dostaniu dwu gwiazdek chcą jeszcze posłużyć, a nie zrobić furtkę do uzyskania wyższej emerytury. Stąd ten limit. Przynajmniej takie są moje prywatne domysły i spostrzeżenia.

Grzegorz33 - Nie 23 Wrz, 2007

quest71, to nie jest obawa przed konkurencją. Niektórzy starsi oficerowie (nie - oficerowie starsi) twierdzą, że z podoficera nie będzie dobrego oficera. Może to i prawda? Podbudujcie mnie
Famer - Nie 23 Wrz, 2007

(...) NIE BĘDZIE ŻADNEJ KASY ZA SŁUŻBY(...)



Obyś miał rację, bo za 50 zł. to może poszedłbym na służbę dyżurnego kompanii - a nie oficera dyżurnego JW (a tylko takie pełnię).

Ciekawe, jak będą teraz szukać łosi na jakieś bonusowe służby (bo ktoś chory, czy jakieś podróże służbowe i inne dyrdymały). Do tej pory brałem (i wielu dojeżdżających, zamiejscowych podobnie) takie chętnie - wolne zawsze się przydaje. Teraz trzeba będzie zacząć mówić "NIE".

Grzegorz33 - Nie 23 Wrz, 2007

atram6412 o przechodzeniu do korpusu oficerskiego nie decyduje podoficer. W tym przypadku bardzo ważna powinna być opinia przełożonych a "potrzeby Sił Zbrojnych" zrobią wystarczającą selekcję.
Jacki123 - Nie 23 Wrz, 2007

Teraz nie wazne co umiesz wazne ze sie wyp.... z Monu bo sie nie wyrabiasz na 3000 m i to jest smutne. Mimo ze kaleke z ciebie zrobilo wojsko na tyle niesprawnego by zaliczyc WF i na tyle sprawnego by nie byc rencista . DO D.... Z TAKIM PRZEPISEM
atram6412 - Nie 23 Wrz, 2007

Niektórzy starsi oficerowie (nie - oficerowie starsi) twierdzą, że z podoficera nie będzie dobrego oficera.


Ciężko ustawić pod siebie i jedyne słuszne własne poglądy kogoś kto ma np. 15 lat służby i duże doświadczenie. Stąd ta niechęć.
Lepiej ułożyć sobie cywila po kursie harcerskim zwanym Studium Oficerskie. Gorzej tylko kiedy taki przychodzi na kompanie zmechanizowana i przychodzi mu strzelać z BWP.

quest71 - Pon 24 Wrz, 2007

W tym przypadku bardzo ważna powinna być opinia przełożonych

Patrząc na zakończenie kadencji mojej i mojego bezpośredniego przełożonego, opiniował mnie będzie nowy dowódca. Przed tym popracuje ze mną może jakieś 2-3 miesiące. Jego ocena będzie na pewno pełna, obiektywna i profesjonalna.

qzior - Pon 24 Wrz, 2007

to i moje "3 grosze" wcisnę:

jeżeli chodzi o płatne służby, uważam tak jak chyba większość z forumowiczów, że za takie pieniądze(50 zł) to lipa.
nawet jeżeli patrzeć na to z tej strony, że z 24 h tylko 8 jest nadgodzinami (służba w tygodniu), to i tak stawka jest za niska. przy średniej pensji ok. 2000 zł (mł. chorązy), "dniówka" wynosi trochę więcej bo ok. 80-90 zł. moim zdaniem tak to powinno być rozwiązane - każdemu wg uposażenia które otrzymuje.

jeżeli chodzi o pozostałe zmiany w Ustawie, wiem że to utopia, ale czy nie lepiej byłoby zebrać w Warszawce przedstawicieli poszczególnych korpusów z jedn. wojsk. (np. pomocników dców ds. podof. męzów zauf.) i omówić na forum proponowane zmiany? Być może doszłoby do jednej wielkiej kłotni, a być możę by się udało i wyciągnięto by jakieś wnioski...?

no ale jak pisali poprzednicy w tym wątku, Panowie w stolicy sobie, a my sobie i z tego powodu tyle nieprzyjemnych komentarzy po adresem nowelizacji, która przecież miała nam w znaczący sposób pomóc.

Grzegorz33 - Pon 24 Wrz, 2007

quest71 napisał:

Patrząc na zakończenie kadencji mojej i mojego bezpośredniego przełożonego, opiniował mnie będzie nowy dowódca. Przed tym popracuje ze mną może jakieś 2-3 miesiące. Jego ocena będzie na pewno pełna, obiektywna i profesjonalna.



i atram6412 napisał:

Z tymi opiniami jak wiadomo jest różnie. Ich obiektywność pozostawia często wiele do życzenia. D-cy zmieniają się często w związku z czym brak jest szerszego spojrzenia na całokształt pracy danego pdf.



Dlatego też należałoby dopracować również zasady opiniowania tak, aby przełożony nie mógł opiniować podwładnych, jeżeli jest on na etacie mniej niż np. rok. W przypadku, gdy jest zmiana na stanowisku przełożonego, odchodzący miałby obowiązek opiniowania wszystkich podwładnych, którym w ciągu najbliższego roku kończy się kadencja na stanowisku i ta opinia byłaby wiążąca w przypadku wyznaczania na następne stanowisko służbowe i kadencję. Możnaby jeszcze wprowadzić możliwość wnioskowania przez nowego przełożonego nie mającego możliwości opiniowania do wyższego przełożonego w sprawie zmiany opinii w przypadku, gdyby żołnierz w ostatnim okresie "zmienił swoje nastawienie do służby".

Są mądrzy w tych naszych przepisach to niech kombinują tak aby było dobrze. A jeżeli chodzi o obiektywność opinii to myślę, że idzie ku lepszemu.

meszki - Pon 24 Wrz, 2007

Hmm ludzie o co wam chodzi kiedyć było tak do pracy po pracy na sluzbe następnego dnia po sluzbie o 19.00 uciekalo sie do domu i tyle, a dzis po 2-3 dni wolnego, teraz chcą dać 50 i spoko bo po co mi wirtulane dni których nigdy nie wykorzystam. A tak chociaż dostanę cos realnego a nie kolejną obiecankę ze pójdę na dni wolne juz w przyszlym tygodniu. Dla mnie lepiej.

Odnośnie pdf->of zapis jest konkretny goście czasami tylko po to zostają of by dostać kase i iść do sztabu i to jest wojowniczy ppor. Tym sie różni ppor po szkole od tego po pdf ze temu po szkole cos sie chce a temu drugiemu tylko jedno jak wykorzystać wszystkie dziwne furtki do kariery i pieniędzy. Tak jest na tym świecie, zresztą wszystkich takich po przeróbce jakich znam oceniam jako jeszcze bardziej betonowych od tego co jest.

Belangas - Wto 25 Wrz, 2007

Witam wszystkich!
Panowie! Wykłócacie się o śmieszne 50zł i....to już trochę ważniejsze , o odpowiedzialność za służbę. Będąc zamkniętą grupą zawodową nie mamy własnych związków zawodowych... I chyba bardzo dobrze bo sami byśmy się pozabijali. Potrafimy tylko sprzeczać się kto za co odpowiada i kto jest ważniejszy. Myślałem , że tylko w mojej jednostce kadra daje prowadzić się za rączkę jak małe dziecko. Ale nie. W całych SZ ciągle komuś coś się nie podoba. Nie winie za to żołnierzy , bo to system zrobił z Nas to co zrobił. Jakiemuś żołnierzowi powinie się noga a my z naszą polską mentalnością cieszymy się , że przełożony nie opierdziela nas tylko kogoś innego (a mamy świadomość i wiedzę , że ten przełożony nie ma racji).
Dobrze , że będą płacić za ta służby. Przynajmniej będzie na browara bez uszczerbku na budżecie domowym. I tym optymistycznym akcentem zakończę mój przydługi wywód filozoficzny.

Stevie - Wto 25 Wrz, 2007

Belangas,
trafiłeś w sedno ! Jak nie dają - źle, jak dają - też źle. Wiele razy o tym pisałem. Smutne to.

kempczol - Wto 25 Wrz, 2007

To już taka nasza chora narodowa mentalność.
Zresztą ostatnio każdemu takiemu wiecznie niezadowolonemu mówię, by się zwolnił i pojechał np. do Irlandii. Po co się męczyć ?!

bolec71 - Wto 25 Wrz, 2007

I tu się z tobą zgadzam, nawet gdyby od jutra dali w wojsku po 1000 PLN podwyżki to i tak byłoby pełno narzekających że dali po 1000 a nie po 1200 PLN Ale to nasza narodowa tradycja - narzekać.
Dżaba - Wto 25 Wrz, 2007

Odnośnie pdf->of zapis jest konkretny goście czasami tylko po to zostają of by dostać kase i iść do sztabu i to jest wojowniczy ppor. Tym sie różni ppor po szkole od tego po pdf ze temu po szkole cos sie chce a temu drugiemu tylko jedno jak wykorzystać wszystkie dziwne furtki do kariery i pieniędzy. Tak jest na tym świecie, zresztą wszystkich takich po przeróbce jakich znam oceniam jako jeszcze bardziej betonowych od tego co jest.


Czy nie przesadasz?? W tym momecnie obrażasz wielu oficerów, którzy karierę rozpoczęli jako podoficerowie/chorążowie....

Chyba, że to zawiść przez Ciebie przemawia...

meszki - Wto 25 Wrz, 2007

Szanowny Dźabo! Wcale nie ale jak widze gościa i widze ich kilku w tym samym typie że gość poszedł na SO i wraca do swojeg dawnego miejsca pracy tylko na U wyżej, to o co chodzi jak nie o kase, bo goście są najczęsciej ze sztabów tylko muszą przeżyć epizod na bojowym a potem to już kariera stoi otworem. Zresztą jak widzę gościa co jest pdf i ma 30 pare lat i najczęściej mówi mi się juz nie chce mam 15 lat i jestem stary. to co można powiedzieć o gościu 13 lat wysługi i po SO i co bedzie ganiał z wojskiem po poligonie u mnie w jednostce spotkasz prędzej ppor z wojskiem na zajęciach niż super specjaliste pdf. Zresztą podejście takich po przeszkoleniu jest takie że bardziej sie utożsamają z grupą pdf, niż oficerów zachowanie oraz podejście do innych of. Dla mnie lepszym materiałem jest st.szer. zaw. co widział jak był dowodzony dobrze czy źle i po 3--5 latach jak zrobi wymagania idzie na SO i wraca by coś zmienić bo to jest fan woja a nie kruczków prawnych które poznał. Osobiście kilku takich znam i pełen respekt dla nich, i życze im jak najlepiej!.

Nie chce robić wojny pdf<>of ale starych pdf mam juz dosyć, bo to przez nich nie da sie większości zrealizować bo im sie nie chce aczkolwiek są wyjątki i za nie dziękuje!

Grzegorz33 - Wto 25 Wrz, 2007

meszki napisał:

Nie chce robić wojny pdf<>of ale starych pdf mam juz dosyć, bo to przez nich nie da sie większości zrealizować bo im sie nie chce aczkolwiek są wyjątki i za nie dziękuje!



Nie za bardzo zrozumiałem. Czego się nie da zrealizować? Wyjaśnij mi jeszcze, kto według Ciebie jest starym podoficerem? Czy ten w wieku 33 lat z 15 latami służby wojskowej, czy 33 letni z 5 latami służby wojskowej?

P.S. Ja mam 33 lata, z których 15 lat spędziłem w armii i uważam, że wszystko dopiero przede mną. Każą "biegać z żołnierzami" - będę biegał. Po mnie następni będą "biegali". Na tym polega szkolenie. Chciałbym tylko, aby nikt dziwnymi przepisami nie mającymi żadnego uzasadnienia (granica wiekowa 35 lat), nie blokował mi drogi rozwoju i awansu.

masters - Wto 25 Wrz, 2007

Mieszek ja ci powiem jedno:idź do dziadzi,dziadzia Cie na kunia wsadzi.Zanim cos palniesz to sie zastanów.Dobra rada i nie obrażaj podoficerów.
kubalos - Wto 25 Wrz, 2007

Panowie! Bo zaraz zacznie się znowu wojna między korpusami.Ja jestem pdf i szanuję of, z którymi pracuję, a oni też mnie szanują (chyba). moje zdanie jest takie: znam kilku st. szer. zaw. i wszyscy - no może przesadziłem, ale napewno większość z nich to nieroby i lenie co po zsw zostali z braku kasy i perspektyw na dalsze życie i obijają się jak w czasie zetki, kombinują jak tu wykolegować przełożonych. I taki właśnie żołnierz jest lepszym materiałem na oficera??? Może taki stary pdf nie jest pełen zapału z racji wieku, ale przynajmniej całą służbę pracował w miarę uczciwie (wiemy jak jest) bo tego nauczyła szkoła i życie i sądzę, że taki jest lepiej przygotowany do pełnienia obowiązków oficera WP Jeżeli uraźiłem st. szer. zaw. wiem że nie wszyscy są tacy jak pisałem wyżej.
neo - Wto 25 Wrz, 2007

Znowu odbiegamy od tematu. MIeliśmy tu pisać o czymś innym a mianowicie o poprawce do "naszej ustawy" którą uważam za bubel np. norma czasu słuzby wynosi 40 h a maksymalny czas służby 48 h i "naukowcy" mają pole do popisu i będą interpretować na całego a "dobre prawo to takie którego nie da się interpretować.
kubalos - Wto 25 Wrz, 2007

O co chodzi z tym "norma czasu słuzby wynosi 40 h a maksymalny czas służby 48 h"?Czyli w soboty też mamy pracować?Czy po 10 godzin dziennie? Czarna magia
i - Wto 25 Wrz, 2007

Zapewne o to, że tzw. "nadgodziny" będą się liczyć od czterdziestej dziewiątej godziny przepracowanej w tygodniu.
neo - Wto 25 Wrz, 2007

No i macie dowód na słabości poprawki. Co temu człowiekowi powie naukowiec w dziedzinie interpretacji ? Powie mu że ma tyrać 48 h ku chwale ojczyzny a czy jest to zgodne z prawdą ?
gadzior - Wto 25 Wrz, 2007

Zgodni z moim rozumowaniem dowódca może wam nakazać pracę do 48h (nie więcej!!) w tygogniu.
Jednak za każdą godzinę powyżej 40 ma wam oddać wolne.
Służby nie wliczają się do limitu.

meszki - Wto 25 Wrz, 2007

Ja tu w sprawie tej wojny co niby rozpętałem, to było nie zamierzone, ale uważam że ppor powinny dostawać osoby przed 35 rokiem życia, bo one coś mogą chodzi chociażby o zdrowie czy kondycje fizyczną poza tym takiego ppor łatwiej jest usadzić gdzieś w Polsce niż osobą co ma juz dom rodzinę itp. i najczęsciej poukładane w jednostce. Uważam że istnieją inne drogi rozwoju dla pdf oni też mogą być dowódcami plutonów np. artylerii plot, naziemnej, zależnie od etatu jednostki lub też w sztabie specjalistą od czegoś tam,
Sorry jak uraziłem któregoś pdf ale wy też swoje za paznokciami macie, nie jednemu of dajecie popalić.

Grzegorz33 - Wto 25 Wrz, 2007

meszki napisał:

Ja tu w sprawie tej wojny co niby rozpętałem, to było nie zamierzone, ale uważam że ppor powinny dostawać osoby przed 35 rokiem życia, bo one coś mogą chodzi chociażby o zdrowie czy kondycje fizyczną



Po to są człowieku normy sprawnościowe dla różnych grup wiekowych, że by je spełniać. Przypominam Ci, że tam nie ma podziału na korpusy.

Uważam że istnieją inne drogi rozwoju dla pdf oni też mogą być dowódcami plutonów np. artylerii plot, naziemnej, zależnie od etatu jednostki



Panie Kolego. Widzę, że się nie orientujesz w temacie, ale wielu podoficerów było już dowódcami plutonów. Droga ich rozwoju ma polegać na tym, że znowu nimi zostaną.

lub też w sztabie specjalistą od czegoś tam,



Typowe podejście laika. Bo Ci w sztabie to ....

Końcówki Twojej wypowiedzi nie będę komentował, ponieważ szkoda klawiatury.

P.S. Do moderatorów. Przykro mi, że nie na temat, ale musiałem Gościa

max.m - Wto 25 Wrz, 2007

jeśli mogę prosze o link gdzie znajdę calą ustawę(dzieki ) -na wyjasnienia szkoda liczyc - pewnie będzie i tak interpretowana indywidualnie przez naszych pryncypałów.
Moze ktoś doradzi i policzy (mnie juz od zastanawiania sie łeb boli) tak np. w okresie urlopowym jest do sluzby tylko 2 osoby na 1-1,5 m-ca ile wyjdzie wtedy dni wolnych a ile kasy biorąc na uwage 50 zł. np wrzesienń -dla mnie (nas ) też m-c urlopowy ,a nie tylko lipiec i sierpień (30 dni 5 weekendow) Dzieki
Pozdro for ALL

wiking - Wto 25 Wrz, 2007

:gent: jeśli mogę prosze o link gdzie znajdę calą ustawę(dzieki ) -na wyjasnienia szkoda liczyc - pewnie będzie i tak interpretowana indywidualnie przez naszych pryncypałów.
Moze ktoś doradzi i policzy (mnie juz od zastanawiania sie łeb boli) tak np. w okresie urlopowym jest do sluzby tylko 2 osoby na 1-1,5 m-ca ile wyjdzie wtedy dni wolnych a ile kasy biorąc na uwage 50 zł. np wrzesienń -dla mnie (nas ) też m-c urlopowy ,a nie tylko lipiec i sierpień (30 dni 5 weekendow) Dzieki
Pozdro for ALL



Znajdziesz TUTAJ

meszki - Sro 26 Wrz, 2007

W temacie ustawy bo nie mam cchoty tłumaczyć o co chodziło w ustawie jednemu Grzegorzowi, dla mnie poprawki w ustaie są ok, to że sie pojawiły ograniczenia np. wiekowe to dobrze zmotywuje to tych co będą chcieli zrobić ze swoim życiem, obrać ścieżkę kariery i tyle.
Błędem są miejsca gdzie ustawa jest nie jednoznaczna ale służba nie jest biało czarna i potrzebne są dzwiczki do jej realizacji to raz a dwa po co te dyskusje za służbę tyle albo tyle będzie rozkaz to się na nią pójdzie i tyle i powinna ta suma jak najbardziej przypisana to wagi tej służby i rodzaju a nie stopnia. Tym co się już tu chcą zapisać na służby październikowe spokojnie chyba w listopadzie będziecie mogli wziąść następną a w grudniu jak co roku nie będzie komu i zacznie się szukanie po JW młodych lub naiwnych.

quest71 - Sro 26 Wrz, 2007

uważam że ppor powinny dostawać osoby przed 35 rokiem życia, bo one coś mogą chodzi chociażby o zdrowie czy kondycje fizyczną


Patrząc na kondycję fizyczną WIELU z młodych ppor całkowicie się z Tobą nie zgadzam. Mając 36 lat osiągnąłem na egzaminie lepsze czasy na 10x10 czy 3000m niż wielu z nich. I, niestety, nie jestem w tym względzie wyjątkiem. Wiek przy awansie nie ma znaczenia. Patrzę jak bardzo młodzi oficerowie bardzo szybko awansują i jak starzy wiekiem krzywo na to patrzą. Wszak na naukę nigdy nie jest za późno. Stawianie takich sztucznych, ustawowych zapór dla awansu uważam za zwykły syndrom psa ogrodnika.

jozek59 - Sro 26 Wrz, 2007

Oby się nie okazało , że ta USTAWA zredukuje kadrę na dole . Byłby to swoisty rekord nieudaczników i betonu w podejmowaniu decyzji - za które ,kto ZAPŁACI
Grzegorz33 - Sro 26 Wrz, 2007

meszki napisał:

W temacie ustawy bo nie mam cchoty tłumaczyć o co chodziło w ustawie jednemu Grzegorzowi, dla mnie poprawki w ustaie są ok, to że sie pojawiły ograniczenia np. wiekowe to dobrze zmotywuje to tych co będą chcieli zrobić ze swoim życiem, obrać ścieżkę kariery i tyle.



Strasznie błyskotliwe wyjaśnienie. Jeżeli myślisz tak logicznie jak wyrażasz to w postach to życzę powodzonka.

A ja myślę, że powinieneś troszkę przyhamować...

P_E

kow - Pią 28 Wrz, 2007

Jednak myśl przewodnia ministra od fikołków w armii jest mocna.Zapis dotyczący wf nie zawiera takich wyjątków jak: kobieta żołnierz po porodzie ,której nie będzie trzy lata lub ranny misjonarz ,którego nasi lekarze bedą leczyć i rehabilitować ponad dwa lata.Wszyscy w takim wypadku trafią na ulicę.A nałożenie obowiązku dbania o kondycje fizyczną bez zapewnienia czasu na wf i instruktora ,to bufonada. Ale zgadzam się ,jak i reszta że Wf to jedyny słuszny problem w SZRP,inne to tylko popierdółki. Co zaś dotyczy wypowiedzi w stylu :starzy podoficerowie do cywila ,itp. to przypominam, że w innych krajach tacy ludzie są instruktorami i ostatnią deską ratunku w misjach bez powodzenia, a unas ? sami wiecie
neo - Pią 28 Wrz, 2007

dla mnie poprawki w ustaie są ok, to że sie pojawiły ograniczenia np. wiekowe

Mam pytanie służysz w naszej armii a może w jakiejś innej ? Teraz też są ograniczenia wiekowe a są tacy którzy służą 30 lat 40 lat i czują się jeszcze dziarsko i ani myślą o emeryturze a młodzi muszą szukać etatów w całym kraju lub odchdzą do cywila.

przemos - Sob 29 Wrz, 2007

Wielu wyleci za WF mimo tego, że to fachowcy.A chętnich do zap...brak.Są chętni na ciepłe etaciki a nie do roboty!Ciekawe kto wyszkoli młodych jak fachowcy odejdą?Teraz jak masz zdany WF to już nic robić nie musisz! http://www.nfow.pl/images/smiles/viktoria.gif
Dżaba - Sob 29 Wrz, 2007

Teraz jak masz zdany WF to już nic robić nie musisz!


Nie wiem w jakiej Ty służysz armii, ale ja oprócz zdania WF robie i to dużo - chyba, że tak wnioskujesz po sobie.
Jednak uważam, że WF powinien byc traktowany na odpowiednim poziomie - a tłumaczenie, że ktoś z powodu WF wyleci z armii?? To może niech w końcu ci wszyscy co mają problemy z WF wezmą się za siebie i w końcu przestaną ściemniać zwolnieniami w czasie egazaminów lub też oceną ndst - bycie fachowcem w armii znaczy także być sprawnym fizycznie, bo służba w armii nie polega na siedzeniu za biurkiem.
A jeżeli komuś przeszkadza zadbać o własną sprawność fizyczną to juz to jest jego sprawa i niech sam się zastanowi czy bycie żołnierzem to akurat jest jego powołaniem.

Grzegorz33 - Sob 29 Wrz, 2007

Dżaba napisał:

bycie fachowcem w armii znaczy także być sprawnym fizycznie, bo służba w armii nie polega na siedzeniu za biurkiem.



W takim przypadku uważam, że nie znasz naszej armii, ponieważ w wojsku jest dużo etatów, na których praca polega na wykonywaniu obowiązków służbowych za biurkiem. I powiem Ci, że nie jest to wcale "pierdzenie w stołek".

Nawet w planach szkolenia żołnierzy zawodowych, którzy wykonują swoje obowiązki za biurkiem jest WF 2 lub 3 razy w tygodniu. A wiesz dlaczego nie wiem dokładnie ile razy? Dlatego, że w nich nie uczestniczę. A wiesz dlaczego? Dlatego, że nie są organizowane. Oczywiście powiesz, że normy są takie, że wcale nie trzeba się sprężać. Można poćwiczyć po pracy. Oczywiście można. Tylko, że jeżeli do pracy wyjeżdża się o godz. 5.00 a wraca o godz. 19.00 lub 20.00 z "siedzenia za biurkiem" to wybacz, ale żołnierz jest również człowiekiem, który ma rodzinę i następne obowiązki, czasami bardziej odpowiedzialne niż te w pracy. I co powiesz? Że mam wstawać o 3.00 i biegać. Nie , nie i jeszcze raz NIE. Po to są plany szkolenia żeby je realizować. Jeżeli będę uważał, że to jest dla mnie za mało to już mój w tym interes aby trenować nawet w nocy. Najpierw trzeba zapewnić warunki, żeby wymagać

Dżaba - Sob 29 Wrz, 2007

Nic nie wiesz o mnie a mnie atakujesz - nie masz pojęcia co robię i czym się zajmuję... kiedy wyjeżdzam do pracy i o której z niej wracam...
Napiszę jedno - nie jesteś osamotniony w swoim losie "podróżnika", ale ja się nie użalam.... - wyjeżdzam do JW o świcie... wracam kiedy zmierzcha... a to nie dlatego, że tak długo pracuję - tylko dlatego, że dzięki super reformom dyslokacyjnym mam "trochę" km do miejsca pełnienia służby....

Ale nie narzekam.... mimo, że jest trudno - zdobywam się na to, by iść poćwiczyć.... pobiegać.... poruszać się..... - robie to w wolnym swoim czasie prywatnym - robię to dla siebie oraz dlatego, by być sprawnym fizycznie, bo taki zawód jaki wybrałem tego m.in. ode mnie wymaga....
Wkurza mnie wieczne użalanie się nad sobą "pasibrzuchów", ktorzy NIC nie robią w tym zakresie by poprawić swoją sprawność fizyczną i przy następnym podejściu do egzaminu z WF pewnie znowu położą zwolnienie lub otrzymają ocenę ndst.
I pewnie dalej będą marudzić, że im się krzywda dzieje.... ale jednocześnie nic nie robią sami, by to zmienić, gdyż im tak wygodniej i lepiej.....

Jeśli ktoś nie jest w stanie utrzymać własnego ciała w odpowiedniej kondycji fizycznej to niech lepiej poszuka sobie innej pracy, gdzie sprawność fizyczna nie jest tak istotna....

Grzegorz33 - Sob 29 Wrz, 2007

Dżaba, ja nie atakuję, ani się nie użalam. Uważam jedynie, że jeżeli przełożeni nie wypełniają swoich obowiązków w zakresie szkolenia to dlaczego ja mam je spełniać. Napisałeś, że zawód jaki wybrałeś wymaga od Ciebie sprawności fizycznej. OK. Pamietaj, że taki sam zawód wybrali nasi przełożeni, którzy w moim przypadku nie wyrażają zgody abym dbał o tą sprawność w czasie pracy, co jest ich OBOWIĄZKIEM.

P.S. Nie jestem pasibrzuchem i "udaje" mi się zaliczyc WF. Chodzi mi jedynie o zasady.

Dżaba - Sob 29 Wrz, 2007

Myslisz, że mi nie chodzi o zasady?? O nie także....

Ale skoro przełożeni (moi róniweż) nie zapewniają mi godnych warunków podnoszenia sprawności fizycznej - to nie oglądając sie na nic - czynię to sam...

Nie mogę chodzić i się użalać - nie robiąc nic w tym zakresie.... ale są tacy, którzy to czynią "spijając" kolejną kawę...

Grzegorz33 - Sob 29 Wrz, 2007

Powiem Ci szczerze, że ci "spijajacy kawę", jeżeli dostaną oceny ndst i udowodnią (a to jest bardzo proste), że przełożeni nie realizowali planu szkolenia to i tak ich nie zwolnią. D... mokra, ale u przełożonych. Pozostaną w służbie tak samo jaki Ty, który chce odciążyć przełożonych od wykonywanie przez nich obowiązków. Najpierw, niech każdy robi to co do niego należy, a później będziemy oceniać naszą pracę.
zutom - Sob 29 Wrz, 2007

Witam
Panowie sprawa WF jest oczywista,są normy czasowe adekwatne do danej grupy wiekowej i po sprawie. Żołnierz ma być sprawny , a nie żeby we dwóch wsadzać delikwenta na rower! Prawda jest taka ,że skoro najeliśmy się w charakterze psów to szczekajmy. Szkoda tylko ,że za takie psie pieniądze.

Grzegorz33 - Sob 29 Wrz, 2007

Już nie wiem jak mam to tłumaczyć zutom, jak ja jestem "psem" to mam jakiegoś "pana". Jak ktoś jest "panem" to ma obowiązek dbać o tego "psa"
Zrozumiałe, czy jeszcze mam kombinować?

zutom - Sob 29 Wrz, 2007

Po prostu jesteś mało zorganizowany,może najpierw coś od siebie a potem narzekać.
Ja jakoś znajduję czas na wszystko nawet na pierdoły.

Grzegorz33 - Sob 29 Wrz, 2007

I tak trzymaj tzn. "szczekaj". Przeczytaj wszystkie posty i wtedy zabieraj głos.

P.S. Nie chciałbyś, abym ze swoim "niezorganizowaniem" był Twoim przełożonym.

zutom - Sob 29 Wrz, 2007

Czytam ,czytam "prawie warszawka" - prawie robi wielką różnicę.
Prawie emeryt - Sob 29 Wrz, 2007


zutom,

proszę byś trochę przyhamował i pisał choć odrobinę bardziej merytorycznie.

Grzegorz33 - Sob 29 Wrz, 2007

zutom, to by było na tyle. Szkoda mi czasu oraz klawiatury na posty, z których nic nie wynika. Pozdrawiam.

P.S. Uśmiechnij się. Jesteś w ukrytej kamerze Jak chcesz coś z siebie wyrzucić to wal na pw.

gorwar - Sob 29 Wrz, 2007

Prawda jest taka ,że skoro najęliśmy się w charakterze psów to szczekajmy.



Jestem ciekawy ile osób z forum cokolwiek wie o szkoleniu psów

zniesmaczony - Wto 02 Paź, 2007

Zutom a może to C
dingo - Wto 02 Paź, 2007

Wielu wyleci za WF mimo tego, że to fachowcy.A chętnich do zap...brak.Są chętni na ciepłe etaciki a nie do roboty!



spokojnie, w Policji juz obnizyli kryteria zdania egzaminu sprawnosciowego przy przyjęciu. Zgadnijcie z jakiego powodu

Megi - Wto 02 Paź, 2007


14. Wprowadzenie obowiązku składania oświadczeń majątkowych przez wszystkich oficerów i część podoficerów zawodowych.

20. Nowa fakultatywna możliwość zwolnienia ze stanowiska służbowego w art. 45 ust 2,

2) wszczęcia postępowania w sprawie pozbawienia żołnierza zawodowego poświadczenia bezpieczeństwa o klauzuli wymaganej na tym stanowisku.


ad 14. co niby może znaleźć się w tym oświadczeniu...jak się dowiedzą o zadłużeniu takiej ilości żołnierzy to chyba zlikwidują to po roku

20. co na to prawo? już ktoś pytał o domniemanie i nie widziałem odpowiedzi

nic dobrego nie widzę więc nie wiem po co były zbierane propozycje zmian

andybelt - Nie 07 Paź, 2007

Niektórym piszącym kolegom pomyliły się chyba fakty, wojsko jest instytucją hierarchiczną i tak musi pozostać, jeżeli oficerowi dyżurnemu podlegają wszystkie służby w jednostce to chyba logicznym jest że odpowiada on za całokształt, nie rozumiem frustracji podoficerów którzy uważają się za pępek świata, wojsko jest tak skonstruowane aby łączyć małe grupy w większe zespoły, i tak dalej, jeżeli chcemy porównać odpowiedzialność dowódcy drużyny (obsługi) z odpowiedzialnością dowódcy kompani to jest to chyba przynajmniej nieporozumienie, każdy ma prawo podnosić swoje kwalifikacje i zdobywać nowe stanowiska tylko nie każdy ma do tego predyspozycje, należy się dobrze zastanowić czy wszyscy muszą nagle zostać oficerami bo Ustawa im pozwala, więcej samokrytyki panie i panowie, to że ktoś ma tytuł magistra uczelni cywilnej to jeszcze nie świadczy o jego predyspozycjach , studiować w cywilu może każdy , pytanie czy to studiowanie przekłada się na coś więcej niż tylko tytuł magistra jakiejś "dziwnej specjalności", i wracając do meritum drobne zróżnicowanie kwoty odpłatności za służby byłoby zasadne, i na koniec nasz zawód to żołnierz - domagamy się innej ustawy emerytalnej, specjalnych przywilejów tylko za co powiedzcie, służba wojskowa jest trudną służbą i jeżeli komuś ciężko to w fabryce gwoździ są wolne etatyt
quest71 - Nie 07 Paź, 2007

nie rozumiem frustracji podoficerów którzy uważają się za pępek świata,

Pępkiem świata nie jesteśmy, to wiadome. Ale podstawą w Armii - na pewno.

gorwar - Nie 07 Paź, 2007

każdy ma prawo podnosić swoje kwalifikacje i zdobywać nowe stanowiska tylko nie każdy ma do tego predyspozycje


Ależ oczywiście tylko kto wypuści kolesia znającego się dobrze na swojej pracy dalej ?? Lepiej się jakiegoś nieroba pozbyć i wyrzucić na inne stanowisko, często o wyższym U, a tego znającego trzymać ile się da.

jozek59 - Pon 08 Paź, 2007

Jeżeli nie chcą puścić to niech płacą tak aby nie opłacało iść w górę . Tak jest w USarmi.
W tym wypadku pdf domagają się tego co im się należy. Oficerowie jak walczyli o zniesienie
stanowisk pośrednich .Tak samo powinno się podejść do pdf. Panowie nie ma innego wytłumaczenia .

rybcew - Sro 10 Paź, 2007

Tego właśnie zabrakło, podoficerowie nie mają motywacji do podnoszenia kwalifikacji zawodowych, cały czas traktuje się ich jako zło konieczne i w związku z tym większość podoficerów traktuje służbę jako przystanek życiowy do znalezienia lepszej pracy lub przeniesienia do korpusu oficerów.

Jak w tym klimacie budować siłę korpusu, jego morale i poczucie wartości, skoro zawsze najgorszy podporucznik będzie dla wojska więcej warty niż najlepszy starszy chorąży sztabowy?

Inne armie poradziły sobie z tym problemem i tam na pewnym etapie ze względów finansowych podoficerom po prostu nie opłaca się przechodzić do korpusu oficerów. Są świadomi swojego miejsca w armii, pozycji jaką osiągneli i czynia wszystko aby stan polepszać tak w stosunku do siebie jak i innych podoficerów. a w związku z tym nie szukają też przygód w cywilu.

Nasza rycerska armia jednak problemu nie widzi, tylko jak długo?

Podoficerowie i byli chorążowie zdegradowani w świetle prawa chcąc utrzymać swoje rodziny poprzyjmowali etaty kaprali, głęboko chowając dumę i honor, nie widząc perspektyw rozwoju. Przywykli już do poniżania i straszenia pozbawieniem etatu (jak się nie podoba).

Jeżeli nie ma zmian, przełożeni nie czynią żadnych kroków aby stan ten zmienić, więc chyba o to chodziło.

Ale jednak apeluję do decydentów, aby zróbili coś żeby podoficerom opłacało się pracować, podwyższać kwalifikacje, mieć poczucie własnej wartości i przede wszystkim perspektywy. Zobaczcie ile w armii jest etatów st.chor.szt. a ile płk. Czy tych najlepszych podoficerów nie można dobrze wynagradzać ?

Zaraz odezwą się głosy, że wojsko jest instytucja hierarchiczną i nawet najwyższy stopniem pdf. nie ma prawa zarabiać więcej niż najniższy stopniem of.
Nic bardziej błędnego (hierarchia - ustanowienie ważności stanowisk) biorąc pod uwagę odrębne zadania korpusu pdf. i of. w niczym to nie przeszkadza, co więcej już teraz i prawdopodobnie nigdy etatowy ppor. por. lub nawet kapitan nie będzie dowodził etatowym st.chor.szt. czy st.chor. Zainteresujcie się drodzy koledzy jakich przełożonych (w stopniach) mają komendanci szkół pdf, pełnomocnicy ds. pdf, czy szefowie GWŁ. Nigdy ale to nigdy nie zdarzy się aby podwładny mógł otrzymać wynagrodzenie wyższe od swojego przełożonego, bo taka sytuacja rzeczywiście byłby chora, a skoro skoro st.chor.szt. ustawiono pod generałem więc sądzę że jego stanowisko jest ważne, też w hierarchii wojskowej oczywiście.

Moim skromnym zdaniem jest to spory problem, jednak jak widać z działań decydentów, z ich punktu widzenia - niedostrzegalny.
Jak długo ? Żołnierzy - fachowców ciągle ubywa, morale korpusu pdf - nie ma.
Pozdrawiam.

@sD - Sro 10 Paź, 2007

Nie bardzo rozumiem dlaczego problemy powstałe w wyniku "genialnej" ustawy Jabłońskiego zawężacie do podoficerów. Kopie ona wszystkie korpusy. Podoficerom nie jest lekko, to prawda. Ale co ma powiedzieć młody ppor. d-ca plutonu, któy ciężko pracował 3 lata, dostał 5 z opiniowania i został ponownie wyznqaczony na to samo stanowisko bo... nie ma jego zmiennika i jak go awansują nie będzi miał kto plutonem dowodzić. Co ma powiedzieć kapitan d-ca kompani, któremu oferuje się po 5 latach dowodzenia tę samą kompanię (to w tym lepszym wariancie) bo nie ma dla niego etatu. A nie wspominam tu o korpusie szer zaw, który stwarza tak atrakcyjne warunki służby, że jest więcej zwolnień jak przyjęć. Ustawa jest chora a wszyscy zajmują się kolejnymi teczkami, wyborami i misjami a nie podstawą armii i jej najważeniejszym zasobem - LUDŹMI.... Morale jest niskie wszędzie za wyjątkiem szybkoawansujących ostatnimi czasy wszelkiej maści pociotków i znajomych naszego "nacialstwa" i samego "nacialstwa".
neo - Sro 10 Paź, 2007

Morale jest niskie wszędzie za wyjątkiem szybkoawansujących ostatnimi czasy wszelkiej maści pociotków i znajomych naszego "nacialstwa" i samego "nacialstwa".


Szkoda że tak niewielu mówi o tym otwarcie ale jeszcze większa szkoda że nikt tego nie ukruci i nie da popalić tym którzy takie działania popierają. W poprawkach do "naszej ustawy" (które są generalnie do d...) łaskawie pozwolono cennym i doświadczonym podoficerom pełnić służbę legalnie na niższych stanowiskach w nagrodę za to że wydymano ich w lipcu 2004.

Trebor777 - Sro 10 Paź, 2007

Zapewne nie wszyscy się ze mną zgodzą ale uważam ze dobrym sposobem aby trochę zmienić nastroje w różnych korpusach w wojsku i jednocześnie zmniejszyć odpływ ludzi byłoby wprowadzenie jednakowych dodatków za długotrwałą służbę w wojsku"np.
5lat - 500zł
10lat - 1000zł itd.
Myślę, że zniwelowałoby to poczucie niesprawiedliwości w niższych korpusach.
Po drugie trzeba uczciwie przyznać w armii zawodowej generał nie powinien mimo wszystko zarabiać 10-krotnie więcej niż szeregowy zawodowy.

Jankes - Sro 10 Paź, 2007

Trebor777 - ta propozycja (jednakowych dodatków dla wszystkich) już była tylko w troszkę innej formie .
Stevie - Sro 10 Paź, 2007

Szkoda że tak niewielu mówi o tym otwarcie ale jeszcze większa szkoda że nikt tego nie ukruci i nie da popalić tym którzy takie działania popierają.


Jeżeli wiesz o takich praktykach, to dlaczego nie napiszesz Cisza nad tym problemem właśnie go umacnia. Więc jeżeli masz przykłady - dawaj. A jeśli to tylko paplanie, to nie pisz.

alpinista - Czw 11 Paź, 2007

"nie wyznaczenie na stanowisko służbowe na kolejną kadencję"

CZy to oznacza ze bez podania przyczyny i bez zadnej propozycji będą mogli zwalniać z naszej kochanej instytucji
Prosze o wyjaśnienie

neo - Czw 11 Paź, 2007

Jeżeli wiesz o takich praktykach, to dlaczego nie napiszesz Cisza nad tym problemem właśnie go umacnia. Więc jeżeli masz przykłady - dawaj. A jeśli to tylko paplanie, to nie pisz.



A kto o tym nie wie ? Wszyscy wiedzą a góra dała ciche przyzwolenie ? Przykłady są w każdej jw i każdy zna przykłady z własnego podwórka. Nawet jeśli dałbym konkretny przykład to i tak to niczego nie zmieni a ze mnie zrobią karmę dla psów. Jestem człowiekiem rosądnym a nie kiepskim pokerzystą a strzelanie z procy do księzyca nic nie da.

TRY_206 - Pią 12 Paź, 2007

i każdy zna przykłady z własnego podwórka


to prawda z tą różnicą, że na "moim podwórku" tym sposobem "spuszczono w kanał" notorycznego obiboka i prawie zdeklarowanego alkoholika, więc uważam, że w tym konkretnym przypadku właściwie wykorzystano dostępne środki by niejako w białych rękawiczkach pozbyć się "złogu"*

t.

* cyt. za pewnym ważnym namaszczonym przez partyję żondzoncom derektorem w radyju publicznym

ts-11Iskra - Pon 15 Paź, 2007

Jeżeli wiesz o takich praktykach, to dlaczego nie napiszesz Cisza nad tym problemem właśnie go umacnia. Więc jeżeli masz przykłady - dawaj. A jeśli to tylko paplanie, to nie pisz.

Szanowny Stevie! Pod latarnia jest najciemniej- jak mówi przysłowie. W Twojej jw jest dużo takich przykładów.Nie zauważyłeś tego?

Stevie - Pon 15 Paź, 2007

ts-11Iskra,
Jeżeli wiesz o czymś, o czym ja nie wiem, to napisz. Obiecuję, że nie wykasuję (bo i po co).
Jestem ciekawy, czy gdzieś zgłaszałeś owe nieprawidłowości ?
Jeżeli nie chcesz pisać na ogólnym, zapraszam na PW, a masz moje słowo, że takim sprawom się przyjrzę. Jeśli zarzuty się potwierdzą - zgłoszę gdzie trzeba.

mijamoto_ - Pon 15 Paź, 2007


to prawda z tą różnicą, że na "moim podwórku" tym sposobem "spuszczono w kanał" notorycznego obiboka i prawie zdeklarowanego alkoholika, więc uważam, że w tym konkretnym przypadku właściwie wykorzystano dostępne środki by niejako w białych rękawiczkach pozbyć się "złogu"*

* cyt. za pewnym ważnym namaszczonym przez partyję żondzoncom derektorem w radyju publicznym


Sądzę, że w tym wspomnianym przez C

ts-11Iskra - Pon 15 Paź, 2007

Stevie,
Jak będę w jw to porozmawiamy. W zasadzie nie powinienem zabierac głosu na forum tylko od razu z Tobą porozmawiać. Bo własne brudy pierze się we własnym gronie tylko dziwię się, że tego problemu nie zauważyłeś wcześniej. Więcej postów na ten temat z mojej strony nie będzie. Nie dezerteruję ale nie lubię załatwiać spraw za pomocą internetu.

Stevie - Pon 15 Paź, 2007

ts-11Iskra,
zapraszam więc na kawę do mojej kancelarii (naprzeciwko bufetu).

rommbell - Sro 17 Paź, 2007

"Ponadto ustalono, że okres zajmowania stanowiska służbowego o tym samym stopniu etatowym wynosi co najmniej trzy lata (jeżeli przemawiają za tym potrzeby sił zbrojnych, okres ten może być krótszy, nie mniej jednak niż osiemnaście miesięcy)"

Mam pytanie: jeżeli w czerwcu zostałem wyznaczony na stanowisko to czy teraz mogę się przenieść na nowe stanowisko o takim samym stopniu etatowym czy dopiero po 18 miesiącach???
Jak rozumieć tą nową ustawę??

pulkol - Czw 18 Paź, 2007

W zupełności zgadzam się z wypowiedzią "rybcew". W ramach ciekawostki chciałbym dodać, iż w US Army znaczenie człowieka w stopniu sierżanta majora jest tak duże, że w karcie jego obowiązków jest zapi o " planowaniu początków kariery młodych oficerów"...Sądzę, że komentarz jest do tego zbędny i raczej niemożliwy do wprowadzenia w naszej armii. Powód? Jakże prozaiczny... Nie ujmując żadnemu z żołnierzy pełniących służbę na etatach starszych chorążych sztabowych( bo i tu są fachowcy) Ja znam kilku takich, którzy raczej nie mogą być żołnierazmi, którzy są wzorami i autorytetami.. No bo czy st. chor. szt. (będący aktualnie na takim etacie!!), który większość życia spędził na rusznikarni, czy innym warsztacie może mieć autorytet u żołnierzy doświadczonych 2 lub 3 misjami o innych rzeczach nie wspomnę...raczej wątpliwa to sprawa i kwestia do przemyśleń. Z poważaniem dla tych, którzy tymi autorytetami SĄ, choć są w mniejszości...
quest71 - Czw 18 Paź, 2007

No bo czy st. chor. szt. (będący aktualnie na takim etacie!!), który większość życia spędził na rusznikarni, czy innym warsztacie może mieć autorytet u żołnierzy doświadczonych 2 lub 3 misjami o innych rzeczach nie wspomnę


Moim zdaniem poważnie przeginasz !!!!
Myślisz, że mechanicy i rusznikarze nie jeżdżą na misje, nie biegają po polu i nie mają do czynienia z wojskiem? Widocznie nie dane Ci jeszcze było służyć w jednostce wojskowej.
Takowi byli na 2,3,4,6 zmianie w Iraku byli/są na 1 i 2 zmianie w Afganistanie. A autorytetu nie zdobywa się na stanowisku. Do tego trzeba być CZłOWIEKIEM.

COPPERFIELD - Czw 18 Paź, 2007

Jak zrozumiałem to żołnierz, który nie był na Misji, a tym bardziej w Iraku lub w Afganistanie nie jest wg Pana „pulkol-a” wartościowym żołnierzem? Kolego nie wiem ile Ty masz służby? Tak jak napisał kolega Quest71 przeginasz. Ja wręcz napiszę, że „zaje..ście” przeginasz . A jakim wzorem i autorytetem ma być żołnierz po Misji? Ma wysoko nosić głowę, a ten, który nie dostąpił tego zaszczytu musi schodzić mu z drogi i nisko się kłaniać? Kolego żeby nie ten rusznikarz lub inni stary specjalista to podejrzewam, że nie wiedziałbyś gdzie jest lufa, a gdzie kolba. Nie wspomnę o zasadach działania części i zachodzących reakcjach w lufie po wystrzale, aby to coś metalowego znajdującego się na końcu łuski wyleciało z tego „grzmiącego kija”. Jak chciałeś zaimponować to naprawdę Ci wyszło. Jak Ty masz być przeszłością armii to kiepsko nasze SZ RP widzę, oj kiepsko.
Dżaba - Czw 18 Paź, 2007

Zwróćcie uwagę, że za tych, którzy są na misji KTOŚ w kraju musi robić...
Misjonarz ponadto zarabia więcej pieniążków....

A niektórzy misjonarze są na tyle bezczelni, że jeżdzą z misji na misję - zarabiając kasę, gdy w tym czasie ZAWSZE KTOS musi za nich wykonywać ich obowiązki w kraju....
Dlatego nie STAWIAJMY muru i nie traktujmy ludzi wg kryterium misyjnego - że WAŻNIEJSZY jest tylko ten po misji, bo mnie krew zaleje...
Są dwie strony medalu - inaczej patrzą misjonarze a inaczej ci, którym nie było dane uczestniczyć w misji

Ponadto jeśli juz o tym mowa - to następnym kryterium wyjazdu na misje powinien byc zdany egzamin z WF, bo są i tacy co albo mają "2" albo L-4, ale do wyjazdu na misje są pierwsi i to oni jadą....

ardent - Czw 18 Paź, 2007

Spokojnie..Być może pułkol nie miał złych intencji i po prostu źle dobrał słowa. Każdemu się zdarza. Osobiście też nie zgadzam się nad stwierdzeniem, że misjonarz ma większe doświadczenie wojskowe, bo to i tak nie ma żadnego przełożenia na nasze realia. Poza tym nie można uogólniać, bo wszyscy wiemy, że nadal istnieją misje z kategorii wczasów i honor dostania się na nie mają tylko nieliczni.
Przy okazji.. Może wrócimy do tematu tego wątku? Zmiany w ustawie pragmatycznej już przyjąłem do wiadomości- bez komentarza. Ciekaw jestem treści aktów wykonawczych do niej.

KrisJa - Sro 07 Lis, 2007

Spokojnie..Być może pułkol nie miał złych intencji i po prostu źle dobrał słowa. Każdemu się zdarza.


A może ten PAN pułkol był na misjach ale całą misję przesiedział w klimatyzowanym campie, przerzucając papierki z kupki na kupkę a na zewnątrz bazy był tylko w czasie przyjazdu i wyjazdu na koniec misji a o minach i potyczkach słyszeli od kolegów, którzy jeżdżą na patrole. Teraz tutaj rżnie cwaniaka nad cwaniaka. Wielu takich misjonarzy już spotkałem.

jozek59 - Pon 12 Lis, 2007

Panowie trochę służę i wiem na pewno, że doświadczenia , fachu i szacunek trzeba się nauczyć i wypracować . Inaczej jest się X i Y będącym na misjach - i tylko
rybcew - Pon 12 Lis, 2007

Czy na misji, czy też w kraju na szacunek trzeba sobie zasłużyć, tak jak pisze kolega jozek59. Samo uczestnictwo w misji o niczym nie świadczy, sam znam kilku pęcherzy, którzy połowę służby spędzili za granicą na etatach o kilka stopni niższych, a teraz brylują w goreteksach snując opowieści o stadach śmigłowców podrywanych na ich komendę jednym gestem ręki.

Inni z koleii boją się wyjechać w obawie przed nowymi wymaganiami oraz ewentualną weryfikacją przydatności do pracy na określonym stanowisku.

Nie ma reguły, żołnierzem się jest, nie bywa, a pęcherze zdarzaję się wszędzie tak samo jak żołnierze poważnie traktujący swój odcinek odpowiedzialności służbowej.

Pozdrawiam wszystkich tych którzy pełnią służbę w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku, w słusznym oczekiwaniu na "motywacyjny" system płac.

vulkanwawa - Pon 12 Lis, 2007

12. Umożliwienie podoficerom przejścia do korpusu oficerów zawodowych:

&Oslash; podoficer służby stałej ( poniżej 35 lat) z tytułem zawodowym magistra
i bdb. opinią służbową, po odbyciu przeszkolenia i zdaniu egzaminu na oficera.

Jesli tak, to niestety się nie zakwalifikuję na Studium Oficerskie, no cóż mam 16 lat służby i mam dobre studia znajde sobię coś w cywilu bez stresu MON woli bardzo wykwalifikowanych cywili po 10 lub 3 miesiącach szkolenia którzy będą super OFICERAMI - profesjonalistami nie oszukujmy się,n awet zołnierz ZSW po 9 miesiącach jest słabo wyszkolony. Podoficer służący/uczący się kilkanascie lat swojej profesji jest nieodpowiedni na oficera?. Zauważyłem że profesjonalizm naszej armii strasznie sie obniża. Nie jestem do nikogo uprzedzony ale ludzie o co tu k.... chodzi, przeciez Ci oficerowie są amatorami (mówie o tych po 10-misiecznym SO). Oficerowie którzy przychodzili po 4 latach WSO coś sobą prezentowali. Życzę powodzenia naszemu MON, juz za kilka lat zobaczą efekty swoich bzdurnych, nieodpowiednich przepisów.

Szkoda że Wojsko zablokowało mi rozwój w armii, choć od początku lubiłem służbe wojskową będe musiał odejść.

Porównując spoty w TV publicznej myśle że idealnie pasuję tu poniższe stwierdzenie:

ZOŁNIERZ PODOFICER PO 35 ROKU ŻYCIA - SKAZANY NA SMIERĆ SŁUZBOWĄ

kuba1977 - Pon 12 Lis, 2007

Oficerowie którzy przychodzili po 4 latach WSO coś sobą prezentowali.

No nie do końca. Znam kilku po 10 miesiącach w szkole i kilku miesiącach w jednostce są lepsi od tych co po latach spędzonych w szkole próbowali pokazywać że są naj.
Nie ma reguły ,jak ktoś nie nadaje się a tatuś pcha go na siłę to żadna szkoła nie zrobi z niego oficera i odwrotnie jak oficer po 10 miesiącach przyjdzie do jednostki i wie po co to będą z niego ludzie!

vulkanwawa - Wto 13 Lis, 2007

kuba 1977 chodzi mi o statystykę,juz nie mówie o protekcji i zaspokajaniu ambicji rodziców przelanych na swoich synów/córki... owszem zdarzaja się wyjątki ale z naszych obserwacji wynika że na 10 - ciu oficerów SO w miarę do służby nadaję się raptem dwoje - to raczej mało... ale cóż armia chciała zaoszczędzic na edukacji....
Wszystko sprowadza sie do tego, żeby lubić to co się robi - ot cała filozofia.

P.S. Moim zamiarem nie było wywoływanie jakiś konfliktów OF. kontra PODOF. Chce tylko "naświetlić" problem że zamyka się drogę do kariery doświadczonym PODOF.

kuba1977 - Sro 14 Lis, 2007

Zgadzam się że konflikty OF kontra PODOF nie mają sensu i nie twierdzę że system się sprawdził bo tak nie jest. Chodzi o to że jak się chce być dobrym w tym co się robi nie jest najważniejsza szkoła. Moim zdaniem przed szkołą oficerską gość powinien najpierw liznąć wojska ale nie na P.O.(Przysposobienie Obronne ) ale w szeregach armii.
zwyczajny - Sro 14 Lis, 2007

Moim zdaniem przed szkołą oficerską gość powinien najpierw liznąć wojska ale nie na P.O.(Przysposobienie Obronne ) ale w szeregach armii.



Mam pytanie? Po co?

kuba1977 - Sro 14 Lis, 2007

Po to żeby nie znał tylko szkolnej rzeczywistości, i miał pewność że chce się w to pakować.
zwyczajny - Sro 14 Lis, 2007

Wtedy nasza armia byłaby jak ta z Watykanu (liczebna).
Poza tym , nie byłem w zetce , a pomimo tego jestem dobrym żołnierzem i to dobre naście lat. No , tak wynika z mojej samooceny , a zwłaszcza z oceny wielu przełożonych. F
akt, nie mam pleców, więc na misję nie jeżdżę, za to robię tu za misjonarzu, Jest ok!, nie dołuję się tym!

atram6412 - Sro 14 Lis, 2007

Oficerowie którzy przychodzili po 4 latach WSO coś sobą prezentowali.


Przedstawiłbym to tak:
70% oficerów po WSO odnajduje się w tej roli, lepiej lub gorzej (jak to w życiu) ale się odnajduje
70% oficerów po SO czyli tzw. kursie harcerskim nie odnajduje się w tej roli, goście np. po AWF jeszcze mają jaja, ale większość myślała że będzie "menadżerami", he,he , jak przychodzi poprowadzić strzelanie z wozów, kierowanie ogniem to są jaja...

treborrok - Sob 24 Lis, 2007

Panowie nie oszukujmy się jeśli będziemy stawiać w naszej armii tylko na ludzi po AWF - ie to kto będzie pracował na sprzęcie?. Czy ci ludzie bedą w naszej armii tylko od tego aby biegać i zaliczać WF?. To tak jak z przyjęciem na szeregowych zawodowych. Będą przychodzić ludzie tacy, któży którzy nie będą dawać sobie rady w szkole bez zawodu i co oni będą robić kto ich nauczy pracy na sprzęcie? Nie zapominajmy że technika idzie do przodu rozwija się elektronika a kto będzie i tego uczył jak do takiej pracy powinni przyjść ludzie, któży którzy mają choć trochę pojęcia o elektronice lub elektrotechnice. Dlatego nasza armia całkiem zejdzie na psy będziemy tak jak armia szwedzka czy włoska gdzie ludzie umieją czytać na poziomie klasy 4 czy 5 jak im cokolwiek wytłumaczyć. A jeśli chodzi o przeszkolenie podoficerów żeby awansowali do korpusu oficerów nigdy nie bedzie tak dobrze bo kto by robił całą robotę za oficerów. Ludzie, któży którzy pokączyli pokończyli szkoły chorążych albo podoficerskie szkoły specjalistyczne to fachowcy w 90% nie zastąpieni niezastąpieni na swoich miejscach pracy i kto by wtedy odwalał czarną robotę?

Jeśli masz trudności z językiem polskim to pomóż sobie wykorzystując dowolony edytor tekstu, pisanie z takimi okropnymi błędami jest oznaką braku szacunku dla czytających oraz dla języka polskiego. W temacie pisania poprawnie upomnienie.
Zdania na temat kto wykonuje brudną robotę są podzielone, nie antagonizuj ludzi, ostatnie upomnienie.
Dalej będzie wiadomo co.
TRY_206

SZTACHEL - Sob 24 Lis, 2007

Kolega treborrok mógłby najpierw sprawdzić, czy poprawnie pisze niektóre wyrazy, bo jak się czyta nawet poważny post to nie idzie wysiedzieć ze śmiechu.
A jeśli chodzi o szer. zaw. to zreguły każdy ma minimum maturę i prawo jazdy min. kat. C+E
Z poważaniem też st. szer. zaw.

quest71 - Sob 24 Lis, 2007

A jeśli chodzi o szer. zaw. to zreguły każdy ma minimum maturę i prawo jazdy min. kat. C+E


Każdy z kilku tysięcy st. szer. ma maturę i tak wysokie prawo jazdy? Coś Ci się chyba pomyliło. Może akurat u Ciebie w Skwierzynie tak jest, ale wierz mi, w większości sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Co do ortografii kolegi treborrok, . Mógł by choć przed wysłaniem swój post sprawdzić jakimkolwiek słownikiem: w WORDzie lub Firefoxie.
To na tyle OT.

Jak to często bywa u nas Ustawa, przynajmniej znacząca jej część, jest pisana "pod kogoś". Z drugiej strony: "jeszcze się taki nie urodził, który by wszystkim dogodził". Każdy tego typu przepis, zawsze budzi wiele kontrowersji. To że postawiono na WF jest może i dobre. Nie można tylko przeginać w jedną ani drugą stronę. Nie wszyscy żołnierze muszą być sprawni fizycznie jak dziesięcioboista. Niektórym bardziej potrzebna jest sprawność umysłowa i intelektualna.

Doubter - Sob 24 Lis, 2007

Z tą maturą to może i przesadził ale jeśli chodzi o prawo jazdy to rzeczywiście etaty st szer. zaw. kierowców to zazwyczaj C lub C+E.
quest71 - Sob 24 Lis, 2007

Doubter, Kierowców tak. Ale w batalionie wcale nie kierowców jest najwięcej tylko strzelców. Nie potrzebne im prawo jazdy "C" ani matura. I często nie mają jednego ani drugiego.
SZTACHEL - Nie 25 Lis, 2007

No może i przesadziłem, wypowiadając się za cały korpus szer. zaw., ale faktycznie u mnie w Skwierzynie to inaczej nie zostaniesz st. szer. zaw. jeżeli nie masz matury i prawa jazdy min. kat. C. Większość etatów st. szer. zaw. to etaty kierowców.
A wymagania są miom skromnym zdaniem słuszne, bo w przyszłości będzie łatwiej wspinać się po szczeblach wojskowej kariery
Z POZDROWIENIAM I ŻYCZENIAMI SPOKOJNEGO WEEKENDU

treborrok - Nie 25 Lis, 2007

co z tego że szer. zaw. mają prawa jazdy kat. C lub C+E, przecież w armii nie potrzebujemy tylko kierowców, ilu będziemy mieli tych kierowców? A jeśli chodzi o tą karierę o której pisze SZTACHEL to co to ma być ?
Dżaba - Nie 25 Lis, 2007

mogę podpowiedzieć, że w Irlandii kierowca z kat. C+E może wyciągnąć 700-1000 euro/tydzień
quest71 - Nie 25 Lis, 2007

Dżaba, Gdzie tyle płacą? Może jakiś telefon kontaktowy? To tyle OT i od razu za to przepraszam.
Strona 1 z 21, 2


Podobne tematy

Zatrzymanie 7 żołnierzy I zmiany w Afganistanie
zmiany w w ramówce TVP
Zmiany w ustawie pragmatycznej-projekt
GIEŁDA PRACY - szukam/jest etat
Cyrk na kółkach
"Tożsamość stopnia ze stanowiskiem" w Sejmie
Polskich VIP-ów kłopoty z lataniem
Mobbing w 2 brygadzie Zmechanizowanej
Zwalnianie z zawodowej służby wojskowej
Co myślicie o tym zdarzeniu
Łączenie 16BZ i 20BZ w 2007 roku?!
HONOR vs kundlizm
Jak można odejść od tematu
Ukąszeni przez Niemcy
projekt zmian odnośnie czasu wolnego jest już w sejmie
Archiwum wypowiedzi z grup dyskusyjnych :: Strona Główna
Linki,